Dom Po godzinach Biegły w Zabijaniu cz.2

Biegły w Zabijaniu cz.2

7 min odczyt
0
0
27
detektyw

Coś za coś

Na początku lipca 2004 roku ze zbiornika wodnego w Rożnowie (powiat nowosądecki, około 90 km od Krakowa) wyłowiono nagie zwłoki Remigiusza W. Mężczyzna miał skrępowane drutem dłonie, a nogi obciążone kamieniem i pustakiem. Biegli ustalili, że został uduszony. Siady wskazywały, że przed śmiercią się bronił.

O zlecenie jego pobicia i zabójstwa oskarżono Adama N. Sąd uznał jego winę. W śledztwie ustalono, że mężczyzna zlecił rozboje i zabójstwo swojemu znajomemu – Wiktorowi M.

Remigiusz W. został porwany przez trzech mężczyzn z przystanku autobusowego. Pobili go, zamknęli w samochodowym bagażniku i podjechali pod siedzibę Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Wywołany z pracy Adam N. zszedł do nich, sprawdził „zawartość” bagażnika, pogroził jeszcze Remigiuszowi, po czym, jak gdyby nigdy nic, wrócił do pracy.

Szczegóły tamtego czerwcowego poranka 2004 roku policja ustaliła dzięki m.in. billingom telefonicznym, z których wynikało, że mężczyźni kontaktowali się między sobą. Jest też dowód w postaci wydruku z pobliskiego bankomatu, z którego Adam N. wypłacił 1500 zł („honorarium” dla mężczyzn wykonujących zlecenie). Zarejestrowano także jego wejścia i wyjścia z budynku komendy. Godziny się zgadzały.

Agencja detektywistyczna Promesa: Detektyw Nowy Sącz

 

Dla obydwu rodzin N. i W. oraz środowiska, w którym żyli, był to szok. Znajomi Adama N. nie mogli uwierzyć, że mężczyzna zlecił zabójstwo swojego kolegi. Tym bardziej że powodem miało być zauroczenie pasierbicą Remigiusza W.

– Remigiusz chyba niepotrzebnie zawierzył temu koledze, który miał być przyjacielem domu -mówiła matka zamordowanego mężczyzny. – Zaczął odwiedzać ich. Wtedy zobaczył córeczkę Dominiki i zaczął im wspominać, że może sprzedaliby to dziecko, że mógłby ją adoptować. (…) Miał obsesję na jej punkcie (…). Syn kategorycznie odmówił. To było przecież niedorzeczne! Telewizor można sprzedać, a nie dziecko. Wtedy chyba podpisał wyrok na siebie.

Po zatrzymaniu Adam N. zeznał: – Z dziećmi Dominiki T., a zwłaszcza z jej córką Natalką, łączy mnie więź emocjonalna. Traktuję ją jak własną córkę i bardzo boję się o jej bezpieczeństwo i zdrowie.

Później tłumaczył, że zdawał sobie sprawę, że to nie jest jego córka i nigdy nią nie będzie.

Natalia wyjaśniała: – Wujek mówił, że bardzo by się cieszył, gdybym była jego córką. Pytał, czy chciałabym, aby tata Remigiusz Z nami mieszkał i czy go kocham. Mówił, że pyta o to z ciekawości. Kiedyś powiedział mi, że zapłaci za operację mojej siostry, ale w zamian za to, abym ja była u niego, bo nie ma nic za darmo. Często mówił, że chciałby mnie mieć u siebie.

Adam N. przyznał, że rozmawiał z Natalią w sprawie przejęcia opieki nad nią. Tłumaczył, że nie chciał jej okłamywać: – Ta rozmowa była w związku z operacją jej siostry. Ona drążyła temat, a ja tak zażartowałem… Dzisiaj Żałuję, że powiedziałem jej, że za pomoc jej siostrze chcę ją. Było to w formie żartu, aby zakończyć temat. Nigdy do tego nie wracałem. Nawet zastanawiam się, czy ona to poważnie potraktowała, bo nie mówiłem tego na serio. Przecież to byłoby irracjonalne.

Mężczyzna twierdził, że nie widzi nic niestosownego w rozmowach z rodzicami o oddaniu ich dziecka: – To były żarty prowadzone przy stole. Nigdy nie padło słowo adopcja. Była jedynie mowa o tym, że mogę się Natalią okresowo zajmować. Tak mówiłem, ale nie wiem, jak to było odebrane.

Większość świadków twierdziła, że Adama zgubiła obsesyjna miłość do dziewczynki. Często opowiadał, że musi o nią zadbać, przejąć opiekę prawną, bo jego zdaniem Remigiusz W. pił i nie był w stanie odpowiednio zająć się dzieckiem. A on był skłonny zapłacić za adopcję. Zwierzał się z tego swoim bliskim znajomym, a nawet kolegom z pracy.

Dalszy ciąg opowieści:

zlobekbambino.com.pl/biegly-w-zabijaniu-cz-1/

palacwielkawies.pl/biegly-w-zabijaniu-cz-2

gopschrostkowo.pl/biegly-w-zabijaniu-cz-3/

ospszczawa.com.pl/biegly-w-zabijaniu-cz-4

youngtimerhouse.pl/biegly-w-zabijaniu-cz-5

ssalegia.pl/biegly-w-zabijaniu-cz-6/

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Po godzinach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Budujemy wędzarkę

Na samo słowo „wędzarnia” wielu z nas robi się jakoś tak miło, przyjemnie, smacznie&…