Noo, przyznam, że robi wrażenie, a w dodatku jakże to przyjemna terapia, nie znam chyba przyjemniejszej. Jednak zastanawiam się, jak to konkretnie działa. Mówi Pan o efektach, ale nurtuje mnie pytanie: wie Pan, jak to się fizjologicznie odbywa?

Jest to możliwe dzięki dziesiątkom mechanizmów fizjologicznych. Żeby omawiać całość zagadnienia w jakiś uporządkowany sposób, podzielimy sobie owe mechanizmy, bądź też efekty, na dwa etapy oraz na te, które są wspólne dla wszystkich rodzajów saun i te, które są specyficzne dla sauny na podczerwień, to bardzo istotne rozróżnienie.

Of course, chciałoby się odrzec, bo im dalej w las.. tym bardziej niesamowicie się robi. Mam wrażenie odkrywania czegoś, co funkcjonuje obok, od lat, a ja, w swej ignorancji, przechodzę obok, pozbawiając się czegoś niezwykle istotnego i efektywnego w zakresie tego, co mogłoby w prosty i przyjemny sposób pomóc organizmowi pozostać w co najmniej niezłej formie…

Tak to bywa, niestety. Do rzeczy zatem. W FAZIE PIERWSZEJ – temperatura ciała pozostaje zbliżona do podstawowej (dzięki przyspieszeniu krążenia), proces pocenia – niewielkie natężenie. W tej fazie efekty są wspólne dla wszystkich typów saun i obejmują:

1. Równoważenie autonomicznego układu nerwowego przez wyhamowywanie aktywności układu współczulnego i wzmocnienie działania przywspółczulnego, co jest zasadniczym elementem niezbędnym do efektywnego przebiegu procesu leczenia. To jest jedna z najważniejszych korzyści saunowania!!! I o roli tego elementu powiemy sobie może następnym razem, ponieważ układ autonomiczny i jego rola są chyba najbardziej ignorowanym elementem układanki związanej ze zdrowiem. A trzeba wiedzieć, że większość osób z tzw. krajach zachodnich funkcjonuje w permanentnym napięciu układu współczulnego, czego konsekwencją jest m.in. wyczerpanie nadnerczy, zespół przewlekłego zmęczenia, stany lękowe, zaburzenia trawienia, zaburzenia gospodarki cukrowej, niewydolny układ immunologiczny… Sauna stwarza warunki do działania w przewadze dla układu parasympatycznego, a zatem wzrostu efektywności układu immunologicznego, detoksykacji, rozluźnienia mięśniowego oraz układu nerwowego piramidalnego (zatem tego, nad którym mamy kontrolę, w przeciwieństwie do autonomicznego), pozwala odpocząć tarczycy oraz nadnerczom, zrównoważyć procesy trawienne i pobudzić zastoje mikrokrążenia, co skutkuje zdecydowaną poprawą odżywienia organów i odprowadzeniem metabolitów.

2. Indukcję procesu pocenia, głównie dzięki układowi parasympatycznemu w tym przypadku (via włókna cholinergiczne).

Momencik, w związku z poceniem nasuwa mi się pytanie – kiedy ćwiczymy czy pracujemy fizycznie, również się pocimy, czy efekt jest taki sam? Czy jest to, chciałoby się zapytać, identyczny pot?

Bardzo słuszne pytanie. Otóż pot generowany w trakcie ćwiczeń ma inny skład i jest mniej efektywny, jeśli chodzi o proces detoksykacji.

Wynika to z faktu, że w trakcie ćwiczeń aktywujemy układ współczulny (co jest niezbędne do efektywnego wysiłku i wzrostu wydolności układu krążenia oraz mięśni), który ogranicza eliminację z pewnych organów (w tym nerek), dlatego że w dużym stopniu wówczas krew je omija.

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Po godzinach

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Zwrot podatku

Zwrot podatku z zagranicy Pracując legalnie za granicą należy pamiętać, że każdy pracodawc…